Wtorek zdominowali drużyny, które grały na wyjazdach. PSG wygrał aż 4-0 z Bayer Leverkusen, a piękną bramką popisał się Imbrahimovic. Czy on kiedyś nie strzelał pięknych bramek? Nie chce się pomylić, ale co 3-4 jego gol jest piękny. Po za nim bramki zdobyli: Matuidi oraz Cabaye, jeszcze jedną bramkę z karnego dołożył wspomniany Ibra :D
Natomiast w meczu Manchesteru City z Barceloną o wyniku moim zdaniem przesądził kontrowersyjny przez wielu karny wykorzystany przez Messiego, gdzie zamiast niego powinien być wolny z 16 metra. City grając w 10 od 55 minuty dawało z siebie bardzo wiele, kilkukrotnie wypracowując sobie sytuacje podbramkowe, ale ostateczny cios zadał w 90 minucie Dani Alves i to Katalończycy są w dogodnej sytuacji przed rewanżem na własnym stadionie.
W dzisiejszych meczach Arsenal ulega Bayernowi. W 8' Ozil nie wykorzystuje rzutu karnego, natomiast Kanonierzy przezywają horror w 40' kiedy czerwoną kartkę dostaje Szczęsny, a Alaba nie wykorzystuje karnego trafiając w słupek. W 2 połowie Bayern przejmuję kontrolę nad meczem i już po 9 minutach od wznowienia gry Kross strzela pod poprzeczkę bramki strzeżonej przez Fabiańskiego. Kropkę nad "i" stawia w 88' Muller zdobywając gola po dośrodkowaniu Lahma.
AC Milan przegrywa mecz z Atletico Madryt po bramce w 83 minucie niezawodnego Diego Costy. Nie oglądałem tego meczu, ale według znajomego to właśnie Milan był lepszą drużyną, na jego korzyść przemawiają też statystyki, ale ostatecznie liczy się wynik, który stawia trudne zadanie przed Milanem.
Pozostaje nam czekać na rewanże, ale najpierw przyjrzymy się kolejnym parą 1/8 finału LM już w następnym tygodniu :D
Pozdro ;)